Deficyt budżetowy

 „Pero, pero-o-o, bilans musi wyjść na zero…” śpiewał kiedyś kabaret Elita. Ta życiowa prawda szczególnie ważna jest przy sporządzaniu bilansu płatniczego, a więc mówiąc prościej: tabelki porównującej wydatki i przychody finansowe. O ile każdy domowy budżet powinien „wychodzić na zero”, o tyle szczególnie ważne jest osiągnięcie takiego właśnie rezultatu w największym budżecie każdego kraju – w budżecie państwowym. Jeśli przychodów jest więcej, niż wydatków – mamy do czynienia z nadwyżką finansową. Jeśli to wydatki wiodą prym nad przychodami, pojawia się deficyt. Z takim właśnie deficytem Polska próbuje się uporać od wielu lat. Najwięcej długu, który później przyczynił się do wystąpienia tak wysokiego deficytu, Polska zaciągnęła w latach 70. ubiegłego stulecia, a więc w okresie PRL-u – później pożyczki tylko rosły. Ostatnio deficyt budżetowy rokrocznie ulega zmniejszeniu – w roku 2006 wyniósł 26-27 mld zł, w ubiegłym 18-19, w tym prawdopodobnie nieco wzrośnie – osiągnie 22 mld zł.

Komentowanie zabronione.